Radość z ludzkiego przerażenia

Makabra najwyższych lotów

Krew” (https://www.taniaksiazka.pl/krew-max-czornyj-p-1524187.html) to ósma część cyklu o komisarzu Eryku Deryło, który wraz z podkomisarz Tamarą Haler wyruszają, by zbadać sprawę zagadkowego morderstwa. Max Czornyj nie oszczędza czytelnika od pierwszych stron, prezentując przerażające opisy, które znieść mogą wyłącznie fani gatunku, osoby o stalowych nerwach i pustych żołądkach. W dodatku śledztwo zaczyna się w pewnym momencie komplikować, co budzi w partnerach wyłącznie chęć natychmiastowego schwytania sprawcy. Za wszelką cenę.

Startujemy z fabułą od momentu, gdy znajdujemy ciało młodej kobiety. W saunie. Wcześniej spalonej żywcem. Z racji iż dla Deryło i Haler to nie są nadzwyczajne widoki wdają się w dyskusję tak odstającą od okoliczności, że bardziej chyba się nie da. To właśnie te chwilowe rozładowania nastrojów sprawiają, że Czornyj powraca do formy i prezentuje kryminał w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na miejscu zbrodni znajduje się też kilka przedmiotów oraz jeden konkretny trop. Może się okazać, że jest to ostrzeżenie, wymierzone bezpośrednio w detektywów. Sami nie są zdziwieni, że ktoś chciałby się ich pozbyć. Mało tego, są w szoku, że stało się to dopiero teraz.

Pościg dwutorowy

W rozwiązaniu tej zagadki kluczowych jest kilka czynników, ale najważniejszym jest zwracanie uwagi na liczby i kolejność ich pojawiania się w toku rozwiązywanego śledztwa. Dekonspiracja sprawcy nie będzie taka łatwa, jest o wiele sprytniejszy niż funkcjonariusze, przed którymi udało się uciec. Jest też zdecydowanie bardziej zdeterminowany, by ukończyć swoje dzieło. A to będzie się składało z kilku kłopotów i jeszcze większej liczby trupów.

Książka posiada wartką akcję, która jest zamknięta w krótkich rozdziałach. Sprawa, strona, sprawa, następna. Tego rodzaju kompozycja wzmaga dynamikę, a jednocześnie nie pozwala się oderwać od lektury. Robi też niezbędne pauzy dla tych, dla których makabryczność opisów wymaga chwili uspokojenia się i oddechu. Ale jeśli śledzicie dokonania autora od początku, to nie dla was marnowanie czasu na przerwy. Ruszacie razem z komisarzem, by dorwać draba, jednocześnie denerwując się na świat i otoczenie, które czasami jest głupsze niż ustawa przewiduje. Zakończenie każdego wbije w fotel i nie pozostawi złudzeń, historii z Deryło i Haler w rolach głównych będzie jeszcze kilka. Zwłaszcza, że tym razem mogliśmy zajrzeć do przeszłości pani podkomisarz i nie do końca dowiedzieliśmy się wszystkiego, co było potrzebne do zapełnienia obrazu.